Zespół Black Sabbath ogłosił swój powrót na jeden, wyjątkowy koncert w Birmingham i nie mogę się zdecydować, co o tym myśleć. Z jednej strony to niesamowita okazja, by zobaczyć legendarnych muzyków w akcji, ale z drugiej, obawiam się, że stan zdrowia Ozziego Osbourne’a może wpłynąć na jakość występu. Czy to nie jest trochę ryzykowne, by organizować pożegnanie w takiej formie? Zespół osiągnął tak wiele, a ja zastanawiam się, czy ten koncert naprawdę odda ich dziedzictwo. Kto jeszcze zamierza się wybrać na ten koncert i jakie macie przemyślenia na temat tego wydarzenia?