To dobry krok, ale martwi mnie, co się stanie z rzeczami, które zostaną zabrane. Może warto byłoby pomyśleć o stworzeniu miejsca, gdzie turyści mogliby odebrać swoje rzeczy? W końcu nie każdy zostawia ręcznik z zamiarem rezerwacji miejsca, niektórzy mogą po prostu zapomnieć. Warto, aby władze miały na uwadze, że to nie tylko kwestia porządku, ale i ludzkiej uczciwości.