W Rozprzy, miejscowości w województwie łódzkim, doszło do niecodziennego incydentu – z prywatnej posesji uciekł kangur. Mieszkańcy zostali poinformowani o konieczności zachowania ostrożności, gdyż zwierzę, choć początkowo wydaje się przyjazne, może być niebezpieczne. Kangur pojawił się na rynku, a później zniknął w nieznanym kierunku. Policja oraz odpowiednie służby zostały wezwane do pomocy w poszukiwaniach. Właściciel kangura przyznał, że potrzebuje klatki, aby schwytać uciekiniera. Interesujące jest również, dlaczego w ogóle hoduje się kangury w Polsce.