Pracodawcy mają prawo odwołać pracownika z urlopu, jeśli jego obecność jest niezbędna, ale muszą pokryć koszty związane z wypoczynkiem. Główny inspektor pracy, Marcin Stanecki, podkreśla, że pracownik nie ma obowiązku odbierania służbowych wiadomości podczas urlopu. To zagadnienie budzi wiele emocji, szczególnie w kontekście równowagi między życiem zawodowym a prywatnym. Jakie macie doświadczenia w tej kwestii? Czy uważacie, że pracodawcy nadużywają tego prawa?