Władze Izraela wyraziły poważne zaniepokojenie po tym, jak rebelianci Huti przeprowadzili atak z użyciem amunicji kasetowej. Premier Beniamin Netanjahu zapowiedział zdecydowaną ripostę, która miała miejsce w formie nalotów na stolicę Jemenu, Sanę. To wydarzenie rodzi pytania o skuteczność systemów obronnych Izraela oraz o przyszłość konfliktu w regionie, w którym Huti coraz bardziej zyskują na sile.