Premier Donald Tusk ogłosił, że amerykańskie ekspertyzy potwierdzają, iż Rosja będzie przygotowana do działań wojennych w Europie w 2027 roku. Podkreślił, że mimo tej niepokojącej informacji nie powinniśmy wzajemnie się straszyć, ale musimy pozostać czujni i skoncentrowani na bezpieczeństwie. Jakie są wasze przemyślenia na temat tej sytuacji? Czy rzeczywiście powinniśmy obawiać się nadchodzącej konfrontacji, czy może istnieją inne sposoby na zminimalizowanie zagrożenia ze strony Rosji?