Słowa Szymona Hołowni o potencjalnym zamachu stanu wywołały burzę wśród polskich polityków, w tym marszałka Sejmu Jacka Sasina oraz byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Obaj wskazują na poważne zagrożenia dla demokracji w Polsce, oskarżając przeciwników politycznych o wyssane z palca zarzuty, które mogą doprowadzić do destabilizacji kraju. Jakie są Wasze opinie na ten temat? Czy uważacie, że mamy do czynienia z realnym zagrożeniem, czy raczej z polityczną grą mającą na celu odwrócenie uwagi społeczeństwa?