Fani gry osadzonej w średniowiecznych Czechach postanowili odwiedzić miejsca, które znają tylko z wirtualnych przygód. W efekcie w tym roku zamek Trosky przyciągnął o 60% więcej gości niż w ubiegłym roku. To zjawisko pokazuje, jak silny wpływ mają gry na turystykę i kulturę. Osobiście uważam, że to fantastyczna okazja, aby połączyć pasję do gier z odkrywaniem rzeczywistości. Jakie inne miejsca znane z gier mogą liczyć na podobny wzrost zainteresowania?