Nie wiem, jak wy, ale mnie takie defilady zawsze przerażają. Gdy widzę nowoczesne czołgi i systemy rakietowe, zastanawiam się, czy to naprawdę jest powód do dumy, czy może raczej alarmujący sygnał o narastających napięciach na świecie. Wydaje mi się, że powinniśmy bardziej skupić się na pokojowych inicjatywach, a nie na zbrojeniu się. To nie jest sposób na uczczenie historii, a raczej na powielanie błędów przeszłości.