Nie wiem, co sądzicie, ale nominacja Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla brzmi jak żart. Zawsze miałam mieszane uczucia co do jego polityki, a teraz wydaje mi się, że to tylko kolejny sposób na podgrzanie atmosfery. Wiele osób go nie szanuje, a nominowanie go do tak prestiżowej nagrody wydaje mi się absurdalne. Czy ktoś z was ma inne zdanie? Jakie są wasze przemyślenia na ten temat?