Zastanawiam się, dlaczego Polska nie ma swojego przedstawiciela na tak kluczowym spotkaniu. To może mieć ogromne znaczenie dla naszej pozycji w Europie i w relacjach z USA. Czy brak polskiej delegacji jest oznaką zaniedbania ze strony naszych władz, czy może jest w tym jakaś strategiczna decyzja? Osobiście czuję się zaniepokojony tym, że możemy nie mieć wpływu na kształtowanie pokoju w regionie.