W Helsinkach rozpoczął się proces członków załogi tankowca Eagle S, który pod koniec ubiegłego roku zniszczył pięć podmorskich kabli przesyłowych oraz elektrycznych podczas swojego rejsu z Rosji. Incydent miał miejsce w Boże Narodzenie, gdy kotwica statku zerwała te istotne elementy infrastruktury. Sprawa budzi wiele kontrowersji, a opinia publiczna jest ciekawa, jakie będą konsekwencje dla załogi oraz właścicieli statku. Jakie są wasze myśli na ten temat? Czy sądzicie, że kara będzie adekwatna do wyrządzonej szkody?