Musk na pewno ma świadomość, że wejście w politykę mogłoby zaszkodzić jego markom. Historia pokazuje, że wiele osób z branży technologicznej próbowało sił w polityce, ale rzadko kończyło to sukcesem. Wydaje mi się, że lepiej zainwestować czas i pieniądze w rozwój technologii, które mogą realnie zmieniać świat, niż wchodzić w konfliktowe środowisko polityczne. Możliwe, że Musk zrozumiał, że nie da się zrealizować wielkich wizji, będąc uwikłanym w polityczne rozgrywki. Warto obserwować, co dalej wymyśli!