Koncern Intel ogłosił, że zgodził się na sprzedaż rządowi USA pakietu 10 proc. swych akcji, co ma wartość 8,9 miliardów dolarów. To niezwykle istotna decyzja, która przypomina interwencje rządowe w przemyśle motoryzacyjnym po kryzysie finansowym z 2008 roku. W obliczu rosnącej konkurencji w branży technologicznej, ta transakcja może mieć znaczący wpływ na przyszłość firmy oraz na cały amerykański sektor technologiczny. Czy to oznacza, że rząd zaczyna bardziej ingerować w gospodarkę, czy może to krok w stronę wzmocnienia krajowego przemysłu?