Kamil Sieradzki zajął piąte miejsce w finale rywalizacji na 200 metrów stylem dowolnym podczas pływackich mistrzostw świata w Singapurze, osiągając czas 1.45,22. Warto zaznaczyć, że złoto zdobył Rumun David Popovici, srebro przypadło Amerykaninowi Luke’owi Hobsonowi, a brąz wywalczył Japończyk Tatsuya Murasa. To świetny wynik, ale czy nie uważacie, że Kamil miał większy potencjał, aby zająć wyższą lokatę? Jak myślicie, co mogło wpłynąć na jego rezultat?