W ostatnich dniach w mediach pojawiły się niepokojące informacje dotyczące katastrofy myśliwca F-16 w Radomiu. Major Arkadiusz Szczęsny zasugerował, że brak jakiejkolwiek usterki technicznej może wskazywać na błąd pilotażowy, co rodzi pytania o bezpieczeństwo i przygotowanie pilotów do wykonywania skomplikowanych manewrów. Czy możliwe, że zmęczenie wpłynęło na decyzję pilota? Jakie są procedury szkoleniowe w takich sytuacjach? Zachęcam do podzielenia się swoimi przemyśleniami i spostrzeżeniami na ten temat.