Antoni Macierewicz, były szef MON, stoi przed wyzwaniem odzyskania prawa jazdy po tym, jak stracił je w wyniku nieodpowiedzialnego rajdu ulicami Warszawy. Chociaż przystąpił do egzaminu teoretycznego, po raz drugi nie zdał testu, co rodzi pytania o jego przyszłość za kierownicą. Warto zastanowić się, co to oznacza nie tylko dla niego, ale także dla społecznego postrzegania polityków i ich odpowiedzialności. Jakie są wasze zdania na temat sytuacji Macierewicza? Czy powinniśmy traktować to jako poważny problem, czy raczej jako kolejny epizod w politycznej rzeczywistości?