Grupa poszkodowanych przez firmę budowlaną Mateusza M. z Chorzowa postanowiła połączyć siły w walce o swoje prawa. Po tym, jak przedsiębiorca zniknął z zaliczkami, wielu klientów zostało bez dachu nad głową i środków na zakończenie rozpoczętych prac. Choć śledczy umarzają postępowania, to poszkodowani planują wspólny pozew, aby wymusić na Mateuszu M. odpowiedzialność za swoje czyny. Jakie macie doświadczenia z podobnymi sytuacjami? Czy udało się Wam odzyskać swoje pieniądze?