Zawsze imponowały mi role Michaela Madsena, zwłaszcza jego charyzma w filmach Tarantino. Jego nagła śmierć z powodu zawału serca to dla mnie ogromna strata, a jednocześnie przypomnienie, jak kruchy jest ludzki los. Czasami myślę, że za każdym znanym nazwiskiem kryje się osobista historia pełna emocji, walki i niepewności. Jakie są wasze ulubione role Madsena? Jak myślicie, co sprawiało, że był tak wyjątkowy w swojej grze aktorskiej?