Zawsze wstrząsa mnie, gdy słyszę o śmierci młodych ludzi, a szczególnie tych, którzy wnieśli coś wyjątkowego do naszego życia przez swoją twórczość. Michelle Trachtenberg, znana z „Buffy: Postrach wampirów”, odeszła w wieku 39 lat, a ja nie mogę się pozbyć wrażenia, że to ogromna strata dla świata rozrywki. Jej talent i charyzma były niezwykłe, a ja zastanawiam się, jakie były jej ostatnie dni. Jakie emocje towarzyszyły jej bliskim? Jak my, jako społeczność, możemy lepiej wspierać ludzi w trudnych momentach ich życia?