Paulina Hankiewicz i Kornelia Marczak zakończyły swoje zmagania na mistrzostwach świata w badmintonie w Paryżu, przegrywając z reprezentantkami Szwajcarii, Lucie Amiguet i Caroline Racloz, wynikiem 1:2. Mimo że w pierwszym secie Polki zdominowały przeciwniczki, kolejne dwa sety nie poszły po ich myśli, co skutkowało ich odpadnięciem z turnieju. Ciekawe, jak zareagują na tę porażkę i co planują na przyszłość. Czy według Was warto było brać udział w tych mistrzostwach, mając na uwadze ich dalszy rozwój w sporcie?