Georgette Mosbacher, była ambasador USA, zwróciła uwagę na nieobecność Polski podczas ważnego spotkania europejskich liderów w Waszyngtonie, wskazując, że może to być związane z nowym prezydentem oraz tym, że jego administracja dopiero się zadomawia. Wydaje się, że sytuacja ta może mieć istotne konsekwencje dla relacji Polski z innymi krajami Unii Europejskiej. Jakie są Wasze opinie na temat tej sytuacji? Czy rzeczywiście nowa administracja ma wpływ na obecną pozycję Polski w Europie?