Premiera prequela „Outlander: Krew z krwi” już za nami, a fani oryginalnego serialu mają szansę poznać historię rodziców Claire i Jamiego. Akcja przenosi nas do XVIII-wiecznej Szkocji oraz czasów I wojny światowej, gdzie miłość i polityczne intrygi splatają się w emocjonującą fabułę. Krytycy chwalą nową produkcję za jej magię i emocjonalny ładunek, jednak niektórzy widzowie pozostają sceptyczni. Jakie są Wasze odczucia po obejrzeniu pierwszego odcinka? Czy warto sięgnąć po ten prequel, czy może lepiej wrócić do pierwowzoru?