W Polsce miały miejsce dwa podpalenia, które według Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego są dziełem 27-letniego obywatela Kolumbii działającego na zlecenie rosyjskiego wywiadu. Do zdarzeń doszło w Warszawie i Radomiu, gdzie spaliły się składy budowlane. Rzecznik MSWiA poinformował, że podejrzany, który częściowo przyznał się do winy, może stanąć przed poważnymi konsekwencjami prawnymi, w tym kara dożywotniego pozbawienia wolności. Sprawa ma szerszy kontekst, związany z rekrutacją osób z kraju latynoamerykańskiego do działań dywersyjnych w Europie, co stawia pytania o bezpieczeństwo i metody działania rosyjskich służb.