W ostatnim czasie analitycy Citi Handlowego ujawnili, że najwięcej polskich obligacji skarbowych, o wartości 17,1 miliarda złotych, znajduje się w posiadaniu inwestorów z Japonii. Z kolei inwestorzy z Luksemburga oraz USA znacząco zmniejszyli swoje zaangażowanie w polskie instrumenty dłużne, co budzi pewne zaniepokojenie. Jakie mogą być przyczyny tego trendu? Czy japońscy inwestorzy mają lepsze możliwości zysku, czy może polski rynek obligacji traci na atrakcyjności w oczach innych inwestorów? Chciałbym poznać Wasze opinie na ten temat.