Aleksander Miszalski złożył pozew przeciwko Konradowi Berkowiczowi w związku z nieprawdziwymi informacjami, jakoby posiadał udziały w firmie 4 Travel, która otrzymała znaczne środki z Krajowego Planu Odbudowy. Cała sprawa staje się coraz bardziej kontrowersyjna, nie tylko z perspektywy politycznej, ale także etycznej, gdyż dotyczy zaufania obywateli do ich przedstawicieli. Jakie są Wasze przemyślenia na temat tej sytuacji? Czy uważacie, że takie oskarżenia powinny być zgłaszane do sądu, czy może lepiej rozwiązywać je w innych sposób?