Wrzesień w Krakowie rozpoczął się od trudnych warunków atmosferycznych, które spowodowały przekierowanie części lotów z krakowskiego lotniska w Balicach. Gęste mgły uniemożliwiły lądowanie, co skutkowało, że niektórzy turyści musieli lądować w Katowicach lub Wrocławiu. Złe warunki będą prawdopodobnie powtarzać się w nadchodzących miesiącach, zwłaszcza że nowoczesny system nawigacyjny nie zostanie w pełni zainstalowany do połowy 2026 roku. Jakie są Wasze doświadczenia związane z opóźnieniami i przekierowaniami na krakowskim lotnisku?