Wrzesień i październik to idealny czas na wędrówki po Tatrach, ale niestety również okres, w którym na szlakach pojawia się coraz więcej pseudoprzewodników. Nielegalni przewodnicy, którzy nie mają odpowiednich licencji, próbują zarabiać na turystach, oferując rzekome „wyjścia partnerskie”. To nie tylko niebezpieczne, ale także nielegalne. Warto pamiętać, że korzystając z usług przewodnika, należy upewnić się, że posiada on odpowiednie uprawnienia. Jakie macie doświadczenia z nielegalnymi przewodnikami? Jak można się przed nimi bronić?