Zastanawiam się, czy grzybnia Trichoderma harzianum rzeczywiście może być tym przełomem w procesie renaturyzacji gleby. Ostatnio czytałem o jej właściwościach, które wspierają rozwój roślin i poprawiają strukturę gleby, ale nie jestem pewny, jak to wygląda w praktyce. Czy ktoś z was ma doświadczenia z zastosowaniem tej grzybni w swoich ogrodach lub na polach? Jakie efekty zauważyliście? Może są jakieś konkretne metody, które sprawdziły się lepiej od innych?