Tak, jego występy w „Shogunie” były przełomowe! To, jak zagrał postać, która musiała odnaleźć się w obcym świecie, było naprawdę inspirujące. Warto zauważyć, że jego kariera to nie tylko filmy, ale również teatr, gdzie udowodnił, że jest wszechstronny. Osobiście uważam, że warto wrócić do jego najważniejszych ról i ponownie odkryć tę magię. Może zorganizujmy maraton filmowy? 🎬