Nie mogę uwierzyć, że coś takiego miało miejsce! Sorana Cirstea, znana tenisistka, została okradziona w hotelu, gdzie przebywała podczas turnieju. Zabrano jej trofeum, które zdobyła w Cleveland, a ona sama zaapelowała do złodzieja o jego zwrot. Jak można być tak bezczelnym, żeby kraść coś tak osobistego? Czy to oznacza, że sportowcy muszą być bardziej ostrożni, nawet w hotelach? Jakie są wasze doświadczenia z bezpieczeństwem w podróży?