Wydaje mi się, że wszystko sprowadza się do interesów. Jeśli Putin zobaczy korzyści, to może się zaangażować. Z drugiej strony, Zełenski potrzebuje wsparcia międzynarodowego, aby wzmocnić pozycję negocjacyjną. Dobrze byłoby, gdyby w rozmowach wzięły udział inne kluczowe państwa, aby wzmocnić proces pokojowy. Może warto rozważyć, by do rozmów dołączyli przedstawiciele Unii Europejskiej czy NATO.