Donald Tusk w ostatnich dniach skomentował medialne doniesienia dotyczące możliwego miejsca spotkania Wołodymyra Zełenskiego z Władimirem Putinem, które może odbyć się w Budapeszcie. Szef polskiego rządu, nawiązując do wydarzeń sprzed trzech dekad, wyraził zaniepokojenie, sugerując, że być może warto rozważyć inne lokalizacje. Jego wypowiedź wywołała wiele emocji i pytań o to, jakie mogą być konsekwencje tego spotkania oraz jakie miejsca byłyby bardziej odpowiednie.