Na szczycie na Alasce, Putin skupił się na rosyjskich elitach, co może sugerować jego ambicje w zakresie wpływania na politykę międzynarodową. Artykuł z „Economista” wskazuje, że Trump, spotykając się z europejskimi przywódcami, potwierdził, iż nie podejmie działań bez konsultacji z Rosją. Wydaje się, że celem Putina jest podważenie jedności Zachodu, co może mieć dalekosiężne konsekwencje dla globalnej polityki. Jakie są Wasze przemyślenia na ten temat i jak można przeciwdziałać rosyjskim wpływom?