Po 15 miesiącach spędzonych w areszcie, znany prawnik Waldemar G. wyszedł na wolność, jednak ciąży na nim 11 poważnych zarzutów, w tym oszustwa i korupcja. W przeszłości reprezentował rząd Morawieckiego przed luksemburskim trybunałem, co wywołuje wiele pytań o jego moralność i wiarygodność. CBA i Prokuratura Krajowa ujawniają, że prof. G. miał współpracować z dwiema kobietami, które również są oskarżone o powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych. Jak to możliwe, że osoba z tak wysoką pozycją mogła dopuścić się takich czynów? Jakie będą konsekwencje tej sprawy dla systemu prawnego w Polsce?