Nie wiem, co myśleć o tej sytuacji. Z jednej strony, zwolnienie kogoś za słabe wyniki to standardowa praktyka w biznesie, ale z drugiej strony, oskarżenie o fałszowanie danych to już poważna sprawa. Jak można ufać statystykom, skoro polityka wpływa na ich prezentację? Może to tylko sposób na odwrócenie uwagi od realnych problemów, które powinny być rozwiązane. Co sądzicie o tej decyzji Trumpa?